Zabijcie mnie, prosze, kurwa!! To juz 20 lat! Ja PIERDOLEEEEEeeeee!!!
A siedze tu w dzien po moich urodzinach w koncu na necie. Jeszcze odrobine bezwladu mojego organizmu odczuwam… Biedny taki, caly sie telepie w delirium. Wczoraj mimo nadchodzacej wielkimi krokami sesji po raz kolejny sie sprulem jak nie wiem co… a w sumie nie powinienem. :P Ale chuj, sesje sie zda, do Bielska sie wroci i zacznie sie na nowo chlac tak jak i tutaj przez caly czas :P Przyszykowalem juz w wolnym czasie opowiadanko, ktore w kawalkach planuje tu niedlugo zamiescic, dla lepszego zorganizowania i usystematyzowania wiedzy o tym jak wyglada Erasmus w Hiszpanii i co sie tu dzieje z nami…
Wracajac w sumie do spraw bierzacych, to dzieki wszystkim za zyczenia urodzinowe, jak wroce to planuje jakas imprezke zrobic, albo przynajmniej calonocny rajd po barach wieelgachna ekipa :D
A no i w ogole, kurwa… w koncu mialem urodziny, wiec moze jakis urodzinowy speech jebne? :D

Otoz, chcialbym podziekowac wszystkim, ktorzy przyczynili sie do mojego ukonczenia 20 roku zycia, tj. mamie, tacie, bratu, kuzynowi, psu(w sumie to po chuj to pisze, mamusia i tatus raczej nie czytuja za czesto mojego bloga :D), etc, etc, etc…
Chcialem tez dodac, ze czuje sie kurewnie stary… To juz 20 lat… Nie jestem juz nastolatkiem, a i czuje, ze moj koniec sie zbliza. Jak sobie wyobraze siebie zdychajacego za 10-50 lat(takie wlasnie co do daty swojej smierci mam rokowania :]) to mi sie slabo robi… A i pomyslec, ze niedlugo juz zostalo studiow, wiec zabawa sie powoli konczy…

Kurwa, jestem jeszcze troche jednak najebany wiec skoncze pierdolic glupoty :D Niedlugo cos dopisze, bawcie sie dobrze ludzie, kochajcie sie, rispektujcie, zyjcie w harmonii po wsze czasy, rozmnazajcie sie i byccie se szczesliwi! :*