piekny blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2006

No i wakacje

1 komentarz

Nareszcie, upragniony przeze mnie dzien nadszedl, dzien w ktorym nie bede musial juz wtykac nosa do ani jednej xerowki ani latac na ta posrana uczelnie! :D WAKACJE! Ja pierdole, brakowalo mi tego wolnego ;] Caly dzien opierdalanstwa, nicnierobstwa, imprezowania, ETowania & much more! Szkoda jednak, ze zaczelo dzis padac, bo mialo byc ognisko :/ I znowu cudowne plany na schlanie sie w plenerze i nakrecenie jakis durnawych filmikow wziely w leb. Pociesza mnie jedynie mysl, ze takich imprez troche jeszcze mnie nie ominie ;D
Te wakacje planuje przynajmniej w polowie spedzic z moja Boginia, Cataphora ;] dlatego ETowanie pewnie zacznie sie w sierpniu jak przy okazji pojde do roboty.
A pozniej? Pozniej Hiszpania, oczywiscie jesli cala sesje we wrzesniu zalicze bezproblemowo, ale jestem dobrej mysli :] bo te wakacje dluuuugie beda jak tam pojade :D 4 miechy chlania z hiszpanskimi gringos :) czegoz chciec wiecej? :* zaluje ze mojej Bogini nie bedzie wtedy ze mna ;(
Trzeba isc se w cos pograc, poki w domu jeszcze siedze. 3mcie sie fantomowi czytelnicy i wirtualni odwiedzacze :P

Czy ja gadam do siebie? :D

Yo ho ho!

3 komentarzy

Dzisiejszy temat do notki przyszedl mi latwiej niz myslalem ;] Wczoraj pozdawalem prawie wszystko co mi zostalo w tej jebanej sesji, a zycie zaczelo przybierac jakis sensowny obrot. Juz od jakiegos miesiaca znowu nie jestem wolnym czlowiekiem. Oczywiscie w pozytywnym tego wyrazenia znaczeniu :D poznalem kobiete mojego zycia i moge umierac szczesliwy :D :D Cataphoro, Bogini moja :*
Siadlem dzis na kompa i siedzialem tak prawie od rana. Czlowiek w pewnym momencie dochodzi do wniosku, iz granie w Enemy Territory przez 10 godzin jednego dnia moze sie troche znudzic, chociaz juz tesknie do mordowania i pewnie wieczorkiem jeszcze se siade na chwilke ;] Zmusilem sie takze do gry w Eartha 2160 i przypomnialem sobie jaka to zajebista gra(pomijajac zjebana polska wersje jezykowa :P) Mialem ochote na jakis maly narrative, ale sie rozmyslilem, zapewne wroce jeszcze do tego pomyslu w najblizszej przyszlosci i dopisze jeszcze ze dwie trylogie Lord of the Joints bo pustawo tu ostatnio. Cos ludzie rzadko mnie odwiedzaja w moim malym, jakze zjebanym swiecie :)
Szczescie, ze moj kuzyn AKA Coyote nie czytuje tego bloga, ostatnio powiedzial mi, ze nie podoba mu sie moj stajl w ktorym to robie z siebie takiego ‚zjebanego czlowieka myslac, ze to jest cool’ :D niestety jestem za malo mroczny, zeby w pelni zrozumiec jego punkt widzenia, a on zbyt mroczny, zeby wchodzic na tak jasne blogi jak ten :D
Odkrylem niedawno na nowo zajebistosc Tenacious D i wlasnie ich teraz pojde sobie sluchac opuszczajac to puste, przygnebiajace, zjebane, spierdolone, w-dupe-rzniete, spaprane, powalone, dziwne, niezbyt mroczne, smieszne miejsce. Pa pa misiaczki :*


  • RSS