piekny blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2005

Zawsze sie kurwa zastanawiam co tu wpisac i mi wychodzi cos z dupy, jakies hehy, ohy, kurwy, dupy i inne takie. Czemu? Tak trudno wymyslic zasrany temat dla notki? Ale po chuj mi jakis temat, polowa notek nawet nie ma tematu, to tylko bezsensowne pierdolenie zjebanego osiemnastolatka. Mimo, iz nie mialem najmniejszego pomyslu o czym bedzie ta notka i jaki nadac jej temat, dochodze do slusznych wnioskow, ze temat, mimo ze jest faktycznie z dupy idealnie streszcza zawartosc tej notki, a przynajmniej jej poczatku.
Tak zbaczajac lekko z tematu tematow do notek, to zauwazylem, ze mam w pizdu wolnego czasu, chociaz powinienem sie uczyc, czytac texty na wyklady i takie tam chujstwa bez wiekszego znaczenia. Zauwazylem, ze ten ogrom wolnego czasu wyzwolil we mnie nieustanna chec napisania czegos tutaj, po prostu chce pisac i pisac. Nie wiem nawet czemu i co z tego wychodzi, moze mi juz pierdoli na starosc.
Chyba sie troche pobawie wygladem bloga, bo mnie nudzi, ale nie spodziewajcie sie rewelacji. Zreszta pewnie w momencie czytania tego textu cos juz zostalo w moim blogu spierdolone, bo z HTMLem mam tyle wspolnego co dupa z mozgiem(taak, mozna by z tego wywnioskowac, ze jestem albo dupa albo mozgiem i gwarantuje, ze dupa to ja nie jestem, chociaz i do mozgow sie nie zaliczam[a no i zeby nikt przesadnie niedomyslny lub za tepy by zrozumiec sens tego sie nie obrazil - chodzilo mi o dupe jako czesc ciala, nie jako zenska czesc populacji Swiata]). W ogole to okreslenie dupa w tym drugim kontekscie jest strasznie prostackie i wulgarne. Cale noce spedzilem nad zastanawianiem sie dlaczego go uzywam. Czemu pierdole od rzeczy? Faktycznie, chyba bije mi na dekiel. Ale coz, zycie to zycie, nie pokonam go, wiec jedno co zostalo to zyc dalej(hehe, ale mi sie madrze powiedzialo ;])
Dosc juz przesadnego pierdolenia, bo ten blog zaczyna juz sie stawac tak pospolity jak 99% blogow, a chyba bysmy tego nie chcieli(znaczy, my w kontexcie ja). Patrze bezwladnie jak niekonczacy sie potok bezsensownych slow wlewa sie na ekran mojego zajebistego dziewietnastocalowego monitora i postanawiam cos z tym zrobic, moze jakies opowiadanie z dupy czesc druga.

***

Zenon podniosl glowe znad kaluzy wlasnych rzygow. Eustachy spojrzal na niego, pomyslal chwile po czym podniosl glowe znad swoich.
- Nigdy wiecej kultury Zenek!
- Ja! Cos mi mowi, ze dzis bedzie wrecz zajebiscie kurewsko wyjebanie zakurwisty dzien!
I taki tez byl.

***

wesolych swiat from piekny & his crew

I nie, nie jestem pierdolniety, tylko akruat mam taki zjebany dzien.
……………………………
No dobra, jestem pierdolniety.

Palic czas skonczyc

7 komentarzy

Hehe, czas najwyzszy zeby zaczac przynajmniej probowac rzucac palenie :P

Postanowilem, calkiem niedawno zreszta, palac petko na moczowej razem z HSiem, ze rzucac palenie rozpoczne poczatkiem przyszlego tygodnia(trza sie tym nacieszyc poki jeszcze trwa ;]).
Najpierw – znaczy w poniedzialek naloze restrykcje w postaci ograniczenia sie do porannego i po-wyjscio-z-uczelni-popoludniowego & przed-pojscio-spaniowego. 3 dziennie. Brzmi hardkorowo. Co to dla mnie?
W nastepny tydzien zostane o 2 fajkach dziennie – porannej i wieczornej. Wyjatek stanowia sytuacje kiedy pije, wtedy pewnie i tak sie przed paleniem nie powstrzymam. Tak w ogole, nie musicie tego czytac, to notka tylko i wylacznie dla mnie – reminder – coby mi przypominal o tym, ze rzucam i kiedy zaczynam. W trzecim tygodniu sie zastanawiam czy zrezygnowac z porannej czy z wieczornej fajki ;P I bez tej i bez tej bedzie chujowo ;] Teoretycznie wedlug tego planu w czwarty tydzien powinienem juz nie palic, przynajmniej w tygodniu albo w najgorszym razie solidnie sie z tym ograniczac.

Pare innych postanowien to mniej czasu zmarnowanego przy Ogame. Kasuje konto na uni23, co da mi o 1/3 wiecej czasu na nauke(i 2 pozostale :D)

Teraz sam musze sie zastanowic po chuj to pisze. Chyba nie dlatego, ze sciagne tu rzesze fanow bo zaczalem rzucac palenie. Chociaz w sumie skonczyc z tym gownem to niezly wyczyn ;P moze faktycznie powinienem miec rzesze fanow ;D mialem pisac jakies opowiadanie z dupy, przynajmniej to mi poradzil Bula. Bedzie opowiadanie totalnie z dupy:

Zenek i Eustachy leniwie saczyli browary pod swoim ulubionym monopolem ‚Alkohole Swiata’ we wsi Zadupie.
Eustachy pociagnal solidnego lyka, po czym beknal tak przeciagle, ze typowemu przechodniowi spadlyby gacie z wrazenia. Zenek natomiast w ciszy dopil swe piwo i poczal kontemplowac nad sensem istnienia. Eustachy zauwazyl ten jego dziwny wyraz twarzy, podobny do chwil spedzonych na muszli klozetowej, pelen rezerwy i koncentracji. Twarz Zenka zrobila sie sina, a zylka na jego czole poczela pulsowac. Zenek jeszcze nawet nie przeszedl w faze kontemplacji nad sensem istnienia. Zastanawial sie, czy siedziec tu, z Eustachym i golnac sobie kolejnego browarka, czy tez moze isc gdzie indziej, splawic Eustachego i jebnac sobie browarka w samotnosci. Zenon bardzo nie lubil gdy ludzie patrzyli jak mysli. Jego wyraz twarzy za bardzo przypominal wyraz twarzy czlowieka srajacego. Nie zdajac sobie sprawy z trafnosci tego okreslenia, Zenon nie zdal sobie sprawy takze z tego, iz narobil w gacie.
- Zenek kurwa jego mac! Nie pierdol tylko pij!
- Ale zem nic nie mowil, to czego drzesz pysk?
- Mowilem kurwa nie pierdol! Pijem to piwo i idziemy zakosztowac kultury. Wina sie ze mna Zenek napijesz! – stwierdzil Eustachy po czym ruchem nie dostrzegalnym golym okiem dopil browara, zgniotl puszke, wstal, podszedl do smietnika, wrzucil wen puszke, podniosl ja z ziemi, gdyz nie trafil za pierwszym razem, wrzucil ja ponownie, podszedl do Zenka, usiadl na laweczce i podrapal sie w zadek.
- Ja juz swoje wypilem – rzucil Zenek – idziemy? Masz w ogole jaki piniondz?
- 8,50zl.
Dalsza rozmowa nie miala sensu. Obaj wiedzieli, iz zeby zakosztowac kultury 8,50zl to zdecydowanie za duzo, ba! Za duzo! Ruszyli chwiejnym krokiem w strone ‚Alkoholi Swiata’.
Tak w ogole, to byla 9.15 rano. I obaj panowie mieli na sobie niebieskie skarpetki, ale o tym w nastepnej czesci.
- Bycza Moc prosze! – rzucil na wejsciu Eustachy – i zeby mi byla schlodzona!
- Aye Sir! – rzucila sprzedawczyni, ktora w poprzednim zyciu byla nie tylko piratem, ale nawet czyjas rzycia.
Panowie zamowili jeszcze 2, wyszli, wychlastali na szybkosci i sie zerzygali. Chamy jedne! Moral?
Gentleman nie rzyga przed 12.

Dobra, to by bylo na tyle historyjek z dupy, wiecej o panach Eustachym i Zenonie jak tylko ktos zacznie pierdolic ze mu sie tu nie podoba, bo tego nie lubie. Powiedzmy, ze ciezko znosze krytyke. Ale dosc o mnie, porozmawiajmy o tobie. Co pani robi dzis wieczorem? Czy ta szynka jest na sprzedaz? Wino i swieze konie dla mnie i moich kamratow! Moglbym tak bez konca, choc wiem, ze swiadczy to jedynie o kiepskim stanie mojego umyslu, coz pierdolenie mam w genach. Albo moze podlapalem to od jakiegos debila? Chuj z tym, walcz z prochnica. Pamietajcie pare prawd zyciowych -
1. Nie mac wody.
2. Nie draznij psa.
3. Nie trzes przyczepa.
4. Strzez sie pociagu
5. Nie dotykaj kostek MG przed sesja
& my fauvorite – 6. You find a cheaper pussy anywhere – FUCK IT!!!

heh…

5 komentarzy

No, wiec oto i jestem spowrotem. Tak akurat usiadlem sobie u kuzyna na kompie, bo sam nie mam netu juz od… od… powiedzmy ze od kurewsko dawna. Wpadlem na pomysl wpiedolenia do bloga paru moich(takze i Zwolaka) dziel w postaci rysunkow. Juz niedlugo poskanuje caly moj Swiety Zeszyt, mam nadzieje dac tu wiekszosc, ale te szajstwa ktore mi sie nie podobaja tu sie nie znajda. Nareszcie jakas okazja zajzenia w moj chory i pojebany umysl, jedynym pocieszeniem dla mnie jest to, ze rysunki z udzialem Zwolaka bardziej swiadcza o jego pierdolnieciu niz moim, choc ja sam nie jestem bez winy ;D

Ale chuj z tym, przeciez nie bede sie usprawiedliwial na wlasnym blogu, prawda?
BTW, zaczely sie studia i jest przejebanie. Tyle o studiach :]

dobra, musze spadac cos wpiedolic bo moj zoladek zaraz dozna implozji. Tyle na dzis. Dzieci, pamietajcie o myciu zebow przed spaniem i byciu dobrym dla rodzicow. Nie palcie papierosow bo skonczycie jak ja. Nie palcie niczego innego, bo skonczycie jak ja i polowa moich kumpli razem wzieci. Pic se mozecie, w koncu od tego sie nie umiera(chociaz moze?) Tak juz gadam o tym ze musze leciec a dalej tu siedze… Taaak, wiem, troche glupio z mojej strony. Hehe, jak juz tu jestem to moze powciskam wam jeszcze troche kitu ;] jutro nowy wystroj! organizuje impereze z tej okazji, bedzie poncz(chuj jeden wie jak sie to pisze, wszyscy wiedza o co chodzi :D) i tanie dziwki na moj rachunek!!!

…suckers! :D jasne ze nie bedzie nowego wystroju, a ja juz naprawde spierdalam, gdyz jak mialem okazje wspomniec wczesniej zoladek mi imploduje ;)

Pa! kochajcie sie wszyscy i rozmnazajcie w zastraszajacym tempie! Niech Allah was prowadzi! & Fuck you all ladies and gentlemen, good fight, good night!


  • RSS