Znane tez jako Śniardwy Lake Swan Project.

Otoz wlasnie wrocilem z Mazur, czym pochwalic sie tu przyszedlem. 10 dni w towarzystwie naszej 6-osobowej ekipy zrobiloby sieczke z mozgu niejednemu, ale mnie to na szczescie nie grozi, bo swoim pierdolnieciem dorownuje kazdemu z nich ;]

Wyjazd zaczal sie niepozornie, od zapoznania sie z ludzmi w pociagu, gdzie pobieznie poznalem moja zaloge i kilka osob z innych zalog. Najebany rzekomo zasnalem w dziwnej pozycji z na wpol otwartymi oczami(rzecz jasna nikt temu wiary nie da ;D). Otoz ponoc spalem z czolem na przeciwleglym siedzeniu w jednym z przedzialow pod koniec wagonu. Heh. Ciezkie zycie.

Pierwszego dnia rozjebalismy sie na lodkach, a zaraz po rozpakowaniu zaloga ‚Pasji’ wyruszyla przetestowac swoj sprzet(zeby nie bylo – ‚Pasja’ to lodka na ktorej plywalem JA). Pierwszego dnia niby niewinnie, jednak pozniej w totalnej izolacji od cywilizacji zaczelo nam odpierdalac ;)

Budzac sie czasem nie pamietalem jak znalazlem sie w spiworze, zaskakiwaly mnie dziwne osobliwosci ktore mialem okazje podziwiac zaraz po przebudzeniu. Jedna z nich byla butelka Tatry przelozona chusteczka higieniczna i sciagnieta gumka do wlosow. Co smieszniejsze nikt nie pamietal skad to sie wzielo… Co wiecej po zdemontowaniu tego patentu okazalo sie, ze piwo w nim zawarte nadal posiada gaz. :O

Jutro ide do mojej kochanej szkoly na rozpoczecie roku :] Pozdro wiec 500 i nara 3,50.

Wydalo mi sie, ze ktos pytal mnie o mature… powiem, ze gdyby poszla mi inaczej nie dawalbym jej na blog, ale jestem nawet z niej zadowolony, wiec mozecie sobie zobaczyc

Polski podst. 54%
Matma podst. 44% rozsz. 8%
Angielski podst. 99% rozsz. 92%

moje gg jest na ktorejs z kolumn. Kto wie, byc moze w tym stuleciu zafunduje w koncu blogowi nowy wystroj? Wiem, wiem, to jest jak jakis amerykanski serial ktory nigdy sie nie konczy, tudziez brazylijska telenowela. Ale kto wie, moze w koncu sie wezme za to.

A teraz wybaczcie panstwo, jest 2:30 w nocy, leb mnie napierdala wiec ide juz spac.